Właśnie wróciłem z seansu „Kapitan Marvel”. I powiem wam szczerze – nie spodziewałem się, że będzie to aż tak dobre. Świetne dialogi i scenariusz (to już standard u Marvela), ale przede wszystkim mega klimat lat 90., mistrzowsko odmłodzony Nick Fury i jego interakcje z fantastyczną Brie Larson, która po raz kolejny udowadnia, że jest bardzo dobrą i bardzo ładną aktorką ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jedynie kosmici wyglądają dosć tanio, mocno sztucznie, ale rozumiem, że sporo kasy poszło na odmłodzenie Samuela L. Jacksona. Postać Cpt. Marvel rzeczywiście jest potężna i jeszcze bardziej rozbudziła apetyt na Endgame. Dwie godziny zleciały bardzo szybko, może dlatego, że w filmie nie znajdziemy niepotrzebnych dłużyzn, a cała akcja rozwija się bardzo dynamicznie i nawet na moment nie staje w miejscu.
Jednym słowem – świetny film, warto się wybrać. Na pewno znacznie lepszy od przereklamowanego BP czy Wonder Woman.

#marvel #film #kino #recenzja #rozrywka #filmy